chodzenie po ścianach
Kategorie: Wszystkie | bez papierosa? | kij i marchewka | klucz do gretingów | po ścianach | wdowy i szewce
RSS
środa, 24 września 2008
Ping-pong

Mam dość. Przez kilka ostatnich dni nastawiałem się psychicznie do twardych negocjacji z Prezesem, poczytałem raporty płacowe, zdążyłem się zorientować kto ile zarabia w firmie. Dzisiaj rano dwa perseny forte.

Prezes zaprosił mnie do siebie przed jedenastą. Był miły, słuchał z uwagą tego, co mam do powiedzenia. I odesłał mnie do Kierownika. [To nic, że przez ostatnie pół roku Kierownik odsyłał mnie do Prezesa]. Tylko, że Kierownika potraktowałem dzień wcześniej dość szorstko. Qwa. Kierownik się zmartwił, ale zaproponował 12.30.

Kierownik wycelował we mnie ciężkie działa :), zarzucając mi że się spóźniam do pracy [nie spóźniam się, tylko odbieram za pracę w nadgodzinach] i że nie panuję nad nerwami [a kto by się nie wkurwiał robiąc 150-tą korektę tego samego numeru po 3-krotnym przełamaniu, w dzień oddania gazety do drukarni]. Poprosił o kwotę brutto [tyle co wszysycy na tym stanowisku w warszawie], zapisał na kartce, przepytał mnie z zakresu moich obowiązków [siedzimy biurko w biurko, ale może nie wie], i wysłał maila do Prezesa.

I tak sobie pewnie będą odbijać tę piłeczkę przez miesiąc, chyba że wcześniej wezmę na siebie dodatkowe obowiązki, jednocześnie godząc się na otrzymywanie dotychczasowego wynagrodzenia. Rzygać się chce.

 

 

22:31, a.gasieniec , wdowy i szewce
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 września 2008
ewaluacja mnie

Planuję spotkać się Prezesem, aby renegocjować warunki umowy. Zanim jednak do tego dojdzie, chciałem zapytać Kierownika, co własciwie o tym myśli. Na wysłanego w ubiegłym tygodniu maila (siedzący ze mną biurko w biurko) Kierownik opisał: - A co ja z tego będę miał? Temat przycichł - do dzisiaj.

- W dopowiedzi na twoje pytanie muszę ci powiedzieć, że ty mnie właściwie smieszysz. Śmieszy mnie twoja udawana pogarda dla rzeźni i wobec mięsa. Śmieszy mnie twój stosunek do żydów i murzynów. Dzięki tobie Jest bardzo śmiesznie i całkiem mi się to podoba. Jedyne co cię ratuje - to to, że masz aksolotle... - mówił wyszczerzony w moją stronę Kierownik.

No to chyba podwyżkę mam w kieszeni.

 

23:13, a.gasieniec , wdowy i szewce
Link Komentarze (3) »
sobota, 13 września 2008
zwrot przez rufę

19:54:33 

Dzisiaj nad Zegrzem dość zimno. Mocno wiało, my poubierani chyba nie dośc dobrze. Nie mam  siły pisać. Mam wrażenie że ktoś mi nasypał piasku pod powieki. Zapalenie spojkówek czy gorczka? Zrobiłem cyśkowi ferwex. Gdzie jest termometr?

19:55, a.gasieniec , klucz do gretingów
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 września 2008
dzień 2. makabra

Drugiego dnia byłem sam, do zegrza na potwornym kacu, goniliśmy autobus który uciekł z zachodniego. Przez pierwsze dwie godziny dochodziłem do siebie.

Robiłem zwrot przez sztag i odpadanie i ostrzenie, oraz overholong. W ogóle tego nie kumam, jesli tak dalej będzie to pewnie nic z patentu. W sumie mógłbym robić wszystko inne poza siedzeniem za sterem. Ale za to patentu nie dają.Może zbuduję sobie model łódki i zobaczę jak to działa i o co w tym tak naprawdę chodzi.

Pływaliśmy na maku, taka mała kabinowa łódka. Dużo mniejsza od sasanki. Do grupy dołączył nowy. Znany aktor, którego małżonka również jest znaną aktorką. Aktor rocznik 79. Ma poczucie humoru takie jak lubię. Wygląda na gościa w porządku. Zupełnie nie pamiętam w czym grywał, poza tym że na deskach teatru oraz w filmach. To w sumie nie iestotne, każdy w końcu gdzieś pracuje.

Pogoda super, nawet się niezmacznie opaliłem. Powrót do warszawy makabra.

11:51, a.gasieniec , klucz do gretingów
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 września 2008
1 dzień szkolenia

Za nami pierwszy dzień szkolenia na patent  żeglarski. 

Do Zegrza dotarliśmy na czas, chociaż potworne korki w nieporęcie. instruktor jest w porządku, kontaktowy, myślę że dużo nas nauczy. zapoznaliśmy się z redulaminami, podpisaliśmy papiery. Wiemy co nam wolno (zadawać pytania) i czego nie wolno (pić piwa do 17stej). wiemy już co to jest fok grot i bezan, jakie komendy wydawane są przez kapitana i jak się robi węzęł ratowniczy (wiem że się kiedyś uczyłem ale zapomniałem). Parę pomniejszych rzeczy też - nie mam teraz notatek. Jednostka pływająca taka leciwa.Nie mam pojęcia co to było jutro sprawdzę.

Ze szkolenia uciekliśmy o 13.stej ze względu na slub M&M (cudni). Jutro jadę sam, pksem z zachodniego. Druga połowa nas bedzie w pracy. Za chwilę wybiegamy na imprezę poślubną. jutro coś dopiszę.

20:04, a.gasieniec , klucz do gretingów
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 września 2008
gwiazdki na czole

mój własny kierownik [zwany dalej Kierownikiem], dzisiaj postanowił sobie poużywać. Mianowicie, tak ni z gruchy ni z pietruchy padło: - a te pedały wszystkie to powinny mieć gwiazdki na czole. - I ja bym im sam te gwiazdki rysował. no bo oni tak w tych łóżkach i ze sobą i tego. Udało mi się wtrącić gdzieś w tym potoku słów szybkie ale tak właściwie to o co tobie chodzi?, i słyszę - nie no, chcę poprostu wywołać burzliwą dyskusję na niewygodne tematy - powiedział dalej Kierownik. OK, myślę sobie, żadnej dyskusji z mojej strony nie będzie. Nie mam dzisiaj na to siły, ale słyszę dalej: - Wcale się nie czepiam, zwłaszcza że ten w czerwonych spodniach [tzn. red. K] ciągle o tych pedałach pisze, a jak tylko napisze wzrasta sprzedaż. Wszysycy o tych pedałach czytają, co jest błogosławieństwem dla naszej firmy i przynosi wymierne korzyści.

23:49, a.gasieniec , wdowy i szewce
Link Komentarze (2) »
piątek, 29 sierpnia 2008
tydzień z głowy

Napotkany rok po wojsku były kapral wywalczył sobie podwyżkę. Po trzech miesiącach pracy. Ja jestem po 18 miesiącach. I chyba też pownienem. Niby nigdy pieniądze nie były dla mnie priorytetem. Ale - jak się okazuje, że po 12 latach pracy  poza szczoteczką do zebów nie ma nic? Kicha. Tak swoją drogą zastanawiam się czy się nie przekwalifikować. Tylko niech koś mi powie co robi grafik prasowy, czego nie robiłbym ja? Bo może poprostu wystarczy zmiana w papierach. I od razu samopoczucie mi się poprawi. 

Dzisiaj np. usuwałem resztki jagód z między_zębów córki mojego kierownika. No i zdjęcie koleżanki - do dokumentów potrzebowała. Tak w przerwie obowiązków zawodowych - no i żeby nie wyjść z wprawy. Udało się całkiem ładnie. Nie mam siły, żeby skończyć projekty roll-upów. W sumie dopiero na październik więc mozna to odłożyć na później. Od poniedziałku zaczyna się sajgon, bydło i ptactwo...

Dzisiaj solidarność urządziła demonstrację, całe centrum zakorkowane... Ciekawe czy będziemy stali w korku w drodze na brudno-podgrodzie... Zawsze wierzyłem w sens inicjatyw oddolnych - ciągle pada. Chociaz podobno weekend zapowiada się pogodny. Oby, nie chcę się upć na smutno - ale jeśli w radziejowicach będzie padać to chyba nie będzie nic ciekawszego do roboty.

16:43, a.gasieniec , wdowy i szewce
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 sierpnia 2008
if
kosmos nieustannie się rozszerza – z prędkością światła.
jest matematycznie pewne, że wśród milionów gwiazd jest planeta na której mówią po angielsku. <if>
22:13, a.gasieniec , po ścianach
Link Dodaj komentarz »
co jest lepsze?

kiedy ćma
wchodzi do ucha i wyjada
mózg czy kiedy wbijany jest gwóźdź
w tył głowy.
powoli czy szybko?

20:00, a.gasieniec , po ścianach
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 sierpnia 2008
(...) tło preparatu jest brudne i zawiera liczne baterie i śluz (ryc. 15).
jakoś tego nie widzę.
13:26, a.gasieniec , wdowy i szewce
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
następne
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Inspirujące
Hammering
Neubauten
Tako rzecze trekker
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog